Młodzi chcą być przedsiębiorczy
Rzeczpospolita, 2010-05-19
Prawie jedna trzecia studentów chciałaby założyć firmę po kilku latach pracy na etacie, a co dziesiąty jest zdecydowany na własny biznes zaraz po dyplomie. To największy odsetek od połowy lat 90., czasów pierwszej fali przedsiębiorczości w naszym kraju. W ostatnich latach liczba chętnych na start w biznesie tuż po dyplomie nie przekraczała 8 proc. - wynika z raportu stowarzyszenia studentów uczelni ekonomicznych AIESEC, które zbadało opinie ponad 5 tys. studentów z 43 szkół wyższych.
3 procent polskich studentów już ma własną firmę
Kolejne 44 proc. młodych ludzi deklaruje, że wprawdzie nie ma jeszcze konkretnych planów, ale nie wyklucza startu w biznesie.
Trzech na stu badanych już ma własną firmę
Chęć sprawdzenia się
Rosnącą wśród studentów i absolwentów chęć sprawdzenia się w biznesie potwierdza Dariusz Żuk, prezes działających od pięciu lat Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, które ułatwiają start firmom zakładanym przez młodych ludzi. W ramach AIP działa teraz 1140 początkujących przedsiębiorstw, ponaddwukrotnie więcej niż rok wcześniej.
- W poprzednich latach dynamika też była duża, ale ilościowo ubiegłoroczny wzrost jest rekordowy - zaznacza prezes Żuk. Dodaje,że jednym z powodów skoku może być gospodarcze spowolnienie i rosnące bezrobocie, które utrudnia absolwentom zdobycie posady (taką wymuszoną przedsiębiorczość mieliśmy w latach 90.).
- Jednak większe znaczenie ma zmiana mentalności. Coraz częściej zgłaszają się do nas młodzi ludzie, którzy nie próbowali szukać pracy; od początku są zdecydowani na własny biznes - podkreśla prezes AIP. - Gdy startowaliśmy z inkubatorami, nawet studenci SGH rzadko myśleli o założeniu własnej firmy. Teraz młodzi ludzie coraz częściej uwzględniają to w swych życiowych planach.
Na własny biznes jeszcze przed dyplomem zdecydowała się Ewa Stoeck-Witkowska, która przed rokiem wróciła do Polski po 3,5-letnim pobycie w Londynie i teraz kończy studia na Wydziale Zarządzania Politechniki Poznańskiej. Od jesieni zeszłego roku w działającym na uczelni Akademickim Inkubatorze Przedsiębiorczości prowadzi wraz z kolegą ze studiów firmę doradczo-szkoleniową M&S Consulting Centre. Własny biznes rozwija też jej mąż, a kilkoro znajomych założyło w ostatnich miesiącach swoje firmy - m.in. poradnię dietetyczną i biuro projektowe.
- Ludzie chętniej dziś ryzykują. Bardzo wiele osób chciałoby iść na swoje, ale problemem jest pomysł na biznes - twierdzi Ewa Stoeck-Witkowska. Jej ten pomysł dały studia, a konkretnie zajęcia z systemów projakościowych (m. in. ISO) i BHP. - To nas nie tylko zainteresowało, ale i zainspirowało - wspomina. Dziś M&S Consulting Centre przygotowuje m.in. dokumentację do wprowadzenia systemów projakościowych, pomaga je wdrażać i organizuje szkolenia związane z doskonaleniem jakości oraz BHP. Na start w AIP zdecydowali się, by ograniczyć początkowe koszty. Teraz, gdy już na 99 proc. są pewni, że firma się rozkręci, planują pierwszą większą inwestycję w platformę e-learningową.
Inkubator i aniołowie
Według danych AIP wśród ponad tysiąca działających tam firm większość (80 - 90 proc.) założyli i prowadzą studenci z różnych uczelni i kierunków, niekoniecznie ekonomicznych. Ich pomysły biznesowe nie zawsze zresztą pokrywają się z kierunkiem studiów - młodzi przedsiębiorcy kończący uczelnie techniczne zakładają spółki handlowe, a studenci zarządzania - technologiczne.
Przeważająca część młodych firm to biznesy oparte na Internecie, który na starcie pozwala ograniczyć koszty. Jak ocenia Dariusz Żuk, większość z nich to inwestycja do 10 tys. zł. Po dwóch latach rozwoju w ramach AIP (gdzie mają biuro, obsługę księgowo-prawną i doradztwo za 200 zł miesięcznie) młode firmy często szukają wsparcia na dalszy rozwój. Teraz będą mogły je uzyskać od funduszu AIP Seed Capital, który w czerwcu ma podpisać pierwsze umowy inwestycyjne.
Początkujący przedsiębiorcy mogą też poszukać wsparcia u aniołów biznesu, czyli prywatnych inwestorów, którzy wnoszą do obiecujących spółek nie tylko kapitał, ale także biznesową wiedzę i kontakty. - Najwięcej, bo ponad 80 proc., pomysłów zgłaszają młodzi ludzie, którzy niedawno skończyli albo właśnie kończą studia. Bardzo często w biznesie chcą zrealizować swoje pasje - mówi Barbara Bartkowiak, szefowa sieci aniołów biznesu Amber, która dostała w ubiegłym roku ok. 150 innowacyjnych projektów, w większości z branży IT.
- Młodzi ludzie to jedna z podstawowych grup, z których napływają projekty - twierdzi Jacek Błoński, prezes największej polskiej sieci aniołów biznesu - Lewiatan Business Angels, do której w zeszłym roku zgłoszono 250 biznesplanów. - Problemem jest jednak słabe przygotowanie biznesowe, które powoduje, że część otrzymywanych biznesplanów jest po prostu słaba - zwraca uwagę prezes Błoński. To dlatego LBA uruchomiła w zeszłym roku konkurs "Zacznij.biz", podczas którego autorzy ciekawych pomysłów uczyli się, jak napisać i zaprezentować inwestorom swój pomysł na biznes.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorkia.blaszczak@rp.pl
Anioł biznesu wesprze absolwenta i specjalistę | Szukam pracy
Artykuł ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 19-05-2010Autor: Anita Błaszczak
Ogłoszenia o pracę z całej Polski - niezawodna wyszukiwarka ofert pracy Kariera.pl. Z nami znajdziesz pracę!
Zobacz też: oferty pracy - Poznań, technik - oferty pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
