Róbcie, co umiecie najlepiej
Rzeczpospolita, 2010-12-23
Rz: Tegoroczne spotkanie z analitykami zorganizowała pani na stadionie Metsów – baseballowego klubu w Nowym Jorku. Dlaczego wybrała pani właśnie to miejsce?
Ursula Burns: Po pierwsze Xerox jest partnerem Metsów, obsługujemy ich, zarządzając dokumentami klubu i pomagamy im zmienić model biznesowy. To doskonałe miejsce, żeby pokazać, jak różnych zadań jest w stanie się podjąć dzisiejszy Xerox, przy tym korzystamy z ich popularności.
Kiedy przejmowała pani zarządzanie Xeroksem, była to firma produkująca kopiarki. Szybko podjęła pani decyzję o kupnie Affiliated Computer Services (ACS) za 6,4 miliarda dolarów.
Dlaczego?
Chciałam pokazać, jakie są nasze możliwości. ACS to typowa firma usługowa zajmująca się zarządzaniem dokumentami. A ja wiedziałam, że dzisiaj jednym z największym wyzwań w firmach i organizacjach jest właśnie zalew dokumentów, ich sortowanie według ważności. Naszym zadaniem jest więc doprowadzenie do tego, aby dokumenty docierające do rąk pracowników były dla nich użyteczne, a dostęp do nich ułatwiony. ACS to wszystko potrafił robić, ale nie był firmą rozpoznawalną, nie miał globalnego zasięgu i nie posiadał niezbędnych technologii. To wszystko miał zapewnić Xerox.
Giełdzie się to nie spodobało.
Po pierwsze, poinformowaliśmy, że wydajemy mnóstwo pieniędzy, także z nowej emisji akcji, więc inwestorzy nie byli zachwyceni. Nie do końca także rozumieli, czym jest ACS. Musieliśmy więc wszystko wyjaśnić od podstaw: jak widzimy nowy Xerox, jakie są możliwości firmy i dlaczego to przejęcie jest naszą naturalną drogą rozwoju.
Podkreśla pani, że Xerox, do którego pani przyszła, był dobrą firmą. Ale zdarza się pani powiedzieć: potrzebował „trochę dostosowania”...
To naprawdę była dobra firma, postrzegana przy tym jako „sympatyczna”. Ale czasami również pozbawiona napędu, mająca kłopoty z podejmowaniem szybkich decyzji. Mamy świetnych ludzi na świecie, którzy nie zawsze mają okazję wykazać, jak naprawdę są świetni. Teraz chcę ich zmusić do tego, żeby wykorzystywali wszystkie nadarzające się szanse.
Czy jest firma, którą pani naprawdę podziwia?
Oczywiście – Apple. Za świetny zespół wymyślający produkty, z których każdy jest rynkową rewolucją.
Jak widzi pani przyszłość Xeroksa?
Zamierzamy się skupić przede wszystkim na sprzedaży usług, w których specjalizuje się ACS, poza USA. Przede wszystkim na rozwijających się rynkach, ale i w samej Europie Zachodniej. Oferujemy usługi i produkty, których te kraje jeszcze nie produkują. Kiedy patrzymy na dokumenty biurowe, nadal 78 proc. z nich jest czarno-białych. Dla mnie świat w kolorze jest łatwiejszy do czytania i zapamiętywania. Wersja czarno-biała była wybierana najczęściej, bo była tańsza, a my nie oferowaliśmy taniego i łatwego rozwiązania w kolorze. Teraz jesteśmy gotowi do przekonania naszych dotychczasowych i nowych klientów, że mogą mieć kolor po rozsądnych cenach.
Te wszystkie zmiany kosztują, a akcjonariusze oczekują przyzwoitej dywidendy. Jakie ma pani dla nich informacje?
Połączone Xerox i ACS osiągają wzrost przychodów w tempie 6 – 8 proc. Usługi rosną szybciej – o jakieś 6 – 10 proc., niż sprzedaż urządzeń i innych produktów. Ale większość usług, jakie oferujemy, nasi klienci wykonywali dotychczas sami. Nasza oferta dla nich jest prosta: powierzcie to nam, a skupcie się na własnym biznesie, będzie i taniej, i lepiej. Przecież w „Rzeczpospolitej” zajmujecie się przede wszystkim robieniem gazety, a nie jej drukowaniem.
Mamy także drukarnię...
To nie jest już nowoczesne podejście do interesu. Większość światowych gazet nie ma już własnych drukarni i powierza druk tym, którzy zajmują się wyłącznie tym biznesem i dlatego potrafią zrobić to lepiej. Wtedy wy skupicie się na gazecie.
Szefuje pani Xeroksowi przez całą recesję. Czego się pani przez ten czas nauczyła?
Że recesja to doskonały czas na zmiany. Kiedy wszystko dookoła idzie dobrze, nie ma presji, żeby coś robić lepiej. Nauczyłam się, że nie jest najlepszym pomysłem siedzenie w miejscu, kiedy tyle się zmienia. Podczas recesji straciliśmy 2 mld dolarów przychodów. Musieliśmy ciąć wydatki, ale nie mogłam ani przez chwilę przestać inwestować, bo presja zmian była najważniejsza.
Mówi pani, że Xerox to globalna firma, która jest „lokalna” w każdym kraju. Co to oznacza w Polsce?
Mamy polskie biuro i polski zespół, który obsługuje polskie firmy. I nie ukrywam, że przy waszej rosnącej gospodarce mam wobec Xerox Polska wielkie oczekiwania.
CV
51-letnia Ursula Burns przyszła do Xeroksu na praktykę w 1980 r. Do pracy na stałe wróciła rok później z dyplomem inżyniera mechanika. Od tego czasu stale awansowała aż do stanowiska wiceprezesa, kiedy szefową była Anne Mulcahy. Zarządzanie Xeroksem przejęła w 2009 r. Znana jest ze skłonności do ryzyka i ostrego poczucia humoru. W rankingu „Fortune” jest na dziewiątym miejscu najbardziej wpływowych kobiet świata.
Artykuł "Róbcie, co umiecie najlepiej " ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 23-12-2010Autor: Danuta Walewska
Sprawdź, czy posiadasz zdolności kierownicze. Rozwiąż psychotest i dowiedz się, jak pokierować swoją przyszłością.
Zobacz też: mechanik - oferty pracy, model - oferty pracy, Zarządzanie - oferty szkoleń, CV - informacje
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
