Student dorobi na Alasce. 16 godzin dziennie
Rzeczpospolita, 2011-02-26
Za tydzień ciężkiej pracy przy taśmie można zarobić nawet 1000 dolarów – informują pracodawcy, którzy w poniedziałek będą werbować w Krakowie chętnych do wyjazdu za ocean w ramach programu "Work and Travel". To wyjątkowa oferta. Amerykanie zwykle proponują studentom lżejsze zajęcia, np. dziewczyny mogą pracować jako au pair albo w ośrodkach wypoczynkowych dla młodzieży. Ale zarobki lub kieszonkowe są wtedy znacznie niższe.
Jednak czy taka fizyczna praca – czasem po 16 godzin dziennie – to zajęcie dla studentów? Według Adrianny Kubicz z firmy Why Not USA, która od sześciu lat pośredniczy w takich wyjazdach, zwykle na spotkaniach z reprezentantami amerykańskich firm pojawia się więcej chętnych, niż jest miejsc.
– To atrakcyjny wyjazd, bo po zakończeniu pracy młodzi ludzie mogą znaleźć inne zajęcie albo zwiedzać Stany.
Nie dłużej jednak niż przez cztery miesiące, bo na tyle przyznawane są polskim studentom wizy. Najkrótsza oferta pracy obejmuje 3,5 – 4 tygodnie, najdłuższa – cztery miesiące. Wyjazdy zaczną się w maju.
– Chętnie bym pojechał, żeby zobaczyć Alaskę. Myślę, że wytrzymam długie stanie przy taśmie – twierdzi Witold Małecki, student z Krakowa. Mina mu nieco rzednie, gdy dowiaduje się, że uczestnik programu sam płaci za bilet do USA i wnosi opłatę organizacyjną w wysokości 730 dolarów i 700 złotych.
– Sporo trzeba zainwestować, żeby się opłacało – ocenia Katarzyna Brożek, studentka z Rzeszowa, która na spotkanie z Amerykaami się nie wybiera. – Szukam czegoś raczej w restauracji w Londynie – mówi.
Jednak jak zapewnia przedstawicielka Why Not USA: – Zainwestowane pieniądze szybko się zwracają. Najlepsi w czasie udanego sezonu zarabiali 1500 dolarów tygodniowo.
Nocleg i wyżywienie zwykle opłaca pracodawca. Ale w przypadku dłuższych wyjazdów czasem i student ponosi niewielkie koszty zakwaterowania.
Jak ciężko zarobić obiecane dolary, relacjonują w blogach ci, którzy pracowali na Alasce. "Myślałeś, że osiem godzin na hali w Tesco to katorga? Zapraszam do Naknek" – pisze student. Choć narzeka na warunki mieszkaniowe i pracę, chciałby jeszcze raz zarabiać w ten sposób.
– Nawet taki staż może się przydać podczas szukania pracy zawodowej – mówi Piotr Sarnecki, ekspert Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. – Takie doświadczenia pokazują pracodawcy, że student jest aktywny, ma silny charakter, skoro wytrzymał na Alasce, i nie boi się stawiać czoła wyzwaniom.
W Krakowie werbować studentów będą m.in. reprezentanci Silver Bay Seafoods i Leader Creek Fisheries z Naknek. "Nie należy się bać ciężkiej pracy i notorycznie narzekać" – uprzedzają w ofercie. "Studenci zdobywają doświadczenie zawodowe (...) oraz przeżywają przygodę swego życia" – zachęca z kolei Why Not USA.
Podobne spotkanie zaplanowano we wtorek w Rzeszowie, Lublinie i Jarosławiu. Wyjechać na Alaskę może kilkuset młodych Polaków.
Artykuł "Student dorobi na Alasce. 16 godzin dziennie" ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 26-02-2011Autor:
Sprawdź, czy posiadasz zdolności kierownicze. Rozwiąż psychotest i dowiedz się, jak pokierować swoją przyszłością.
Zobacz też: oferty pracy - Lublin, staż - informacje, Najlepiej opłacane zawody, Praca bez doświadczenia, Dobrze płatne zawody
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
