Jak wspierać pierwszaka
Rzeczpospolita, 2011-08-30
Ważne, by wiedział, co go czeka za drzwiami szkoły. Dlatego warto pokazać mu wcześniej budynek i klasę
Każda zmiana w życiu napawa niepokojem i może być źródłem stresu. Ale każdego czekają wielokrotne zmiany szkoły, a potem pracy. Dlatego zamiast przekazywać malcowi swoje lęki, lepiej zaszczepić w dziecku chęć do poznawania nowych rzeczy. Dziecko nie zacznie się bowiem samo bać szkoły lub przedszkola, nieświadome zmian, które je czekają.
– Przestrzegam dorosłych przed pokazywaniem, jak bardzo się denerwują i obawiają, gdy dziecko zaczyna wchodzić w dorosłość. Nie wolno też straszyć szkołą. Mówiąc przedszkolakowi, „Teraz jeszcze ujdzie ci to na sucho, ale w szkole to zobaczysz, jak cię wezmą w obroty" albo „Nie mam do ciebie już siły, zobaczysz, pani w szkole się za ciebie weźmie i będziesz chodzić jak w zegarku" itp., przekazujemy komunikat, że szkoły trzeba się bać.
Absolutnie nie należy też opowiadać o swoich nieprzyjemnych doświadczeniach wyniesionych ze szkolnych ław – mówi Anna Jankowska, pedagog mediów i animacji kulturalnej, właścicielka firmy szkoleniowej
pl">SzkoleniaPedagogiczne.pl oraz autorka poradników dla rodziców m.in. „Trudne tematy dla mamy i taty, czyli jak wychować dziecko na człowieka".
Rodzice muszą zdawać sobie sprawę, że początki mogą być trudne i że trzeba będzie małemu uczniowi poświęcić więcej czasu, szczególnie w pierwszych miesiącach nauki.
Dzieci są dumne, że idą do szkoły, ale też niepewne, bo wiedzą, że czekają je nowe wyzwania.
– Lęki biorą się najczęściej z niewiedzy. Boimy się tego, co nie jest nam znane. Dziecko może bać się nowych kolegów i obowiązków. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób rodzice z nim o tym rozmawiają. Jeśli powiemy, że szkoła niewiele różni się od przedszkola, to oczywiście pierwszego dnia malec poczuje wielkie rozczarowanie. Lepiej przedstawić zarówno różnice, jak i elementy wspólne – podpowiada pedagog.
Oprócz opowiadania o tym, jak wygląda szkoła i co tam może malucha spotkać, warto wcześniej odwiedzić szkołę i np. pokazać drogę do klasy. Dobrze też sięgnąć po literaturę, np. bajki dla dzieci, które przybliżają ten temat. Podczas zabawy lalkami i misiami można przećwiczyć w domu różne szkolne sytuacje, np. kiedy nieznany kolega podchodzi do dziecka i zaprasza do zabawy, kiedy pani zadaje pytanie, na które malec nie zna odpowiedzi itd.
Miłym elementem przygotowań do szkoły są zakupy. – Pozwólmy, by pociecha sama zdecydowała, jak mają wyglądać piórnik i zeszyty. Wszystko oczywiście z umiarem. Trzeba pamiętać, że z wybranych rzeczy dziecko będzie na co dzień korzystać, więc powinny być trwałe i praktyczne, a nie tylko kolorowe i błyszczące – radzi Anna Jankowska. Warto również zadbać o przygotowanie stanowiska do odrabiania lekcji.
Pierwsze dni w szkole mogą być wspaniałym przeżyciem, ale też lekcją dla dziecka, które się uczy, że po pierwszym zachłyśnięciu się nowością przychodzi czas pracy i rutyny. Niektórym małym uczniom szkoła przestaje się wtedy podobać i nie chcą chodzić na lekcje. Dorośli pod żadnym pozorem nie powinni wówczas ustępować. Przedszkolak może wprawdzie opuścić jeden dzień w zajęciach, ale każda nieobecność w szkole może nawarstwiać stresy i obowiązki. Dlatego warto przyzwyczajać dziecko do systematyczności.
– Oczywiście mały uczeń może się buntować, bo trzeba siedzieć grzecznie w ławce zamiast brykać po sali, przerwy są za krótkie, a lekcje czasem się dłużą i nie można pogadać z kolegą. Dla żywiołowego dziecka 45-minutowa lekcja to wyzwanie. Jednak litowanie się nad nim z tego powodu sprawi, że poczuje, iż dzieje mu się krzywda. Raczej należy tłumaczyć, że to zupełnie normalne, i uczyć oddzielania pracy na lekcji od odpoczynku – radzi Jankowska.
Pierwszoklasista musi się nauczyć m.in. odrabiania lekcji. – Jest jeszcze zbyt mały, by samodzielnie zorganizować sobie pracę, dlatego starsi powinni mu pokazać, kiedy jest najlepsza pora do nauki i od czego zacząć. Na pewno prace domowe należy odrabiać w spokoju i skupieniu, a nie np. w kuchni lub dużym pokoju, gdzie inni oglądają telewizję albo się bawią. Należy oczywiście maluchowi pomagać, ale nie wyręczać go. Rolą dorosłego jest codzienne pilnowanie i sprawdzanie, co było zadane i z czym pociecha ma kłopoty. W przeciwnym razie dziecko szybko się zniechęci do nauki i szkoły – mówi pedagog.
Artykuł "Jak wspierać pierwszaka" ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 29-08-2011Autor:
Wzory listów motywacyjnych i CV
Zobacz też: pedagog - oferty pracy, tłumacz - oferty pracy
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
