Przygoda życia za pieniądze z UE
Rzeczpospolita, 2011-09-07
– Spędzenie nocy na wulkanie, kąpiel z delfinami i widok gigantycznego żółwia sunącego powoli do morza po złożeniu na plaży jaj – 28-letnia Basia Galewska z Wrocławia bez zastanowienia wymienia trzy najlepsze wspomnienia z rocznego pobytu w Gwatemali, z której niedawno wróciła. Ale jej wolontariat był też nie lada wyzwaniem. Opiekowała się m.in. niedożywionymi niemowlakami i wspierała psychologicznie kobiety z ludu Majów.
Basia jest jedną z 420 osób z Polski, które w ubiegłym roku wyjechały na Wolontariat Europejski (European Voluntary Service – EVS). Za ich przelot i utrzymanie zapłaciła UE.
By wyjechać, trzeba spełniać tylko jeden warunek – mieć od 18 do 30 lat.
Basia wraz z innymi wolontariuszami mieszkała w turystycznym mieście Antigua, w domu należącym do bardzo licznej gwatemalskiej rodziny.
Choć budynek był średniej wielkości, mieszkało w nim aż 25 osób. – Wszyscy traktowali się jak rodzina. Ci ludzie dają od siebie tyle ciepła, że czułam się, jakbym była jedną z ich gwatemalskich córek – wspomina Basia. Tak samo jak liczba domowników, również okolica była nietypowa dla polskiego oka. – Rano po otwarciu drzwi do mojego pokoju pierwszą rzeczą, jaką widziałam, był wielki wulkan.
Przed wyjazdem na wolontariat Basia słabo mówiła po hiszpańsku, dlatego przez pierwsze pół roku uczyła małych Gwatemalczyków angielskiego w szkole w nieodległym Ciudad Vieja. W szkolnej stołówce jadła to samo co jej uczniowie, czyli głównie ryż z fasolą.
Dopiero w drugiej połowie wyjazdu poznała hiszpański na tyle, by móc pracować z kobietami z ludu Majów. Ta praca była najbliższa jej psychologicznemu wykształceniu. – Te kobiety nie mają żadnych praw. Mam na myśli te podstawowe, jak<f>prawo do pracy czy do jedzenia – opowiada wolontariuszka. – Moim zadaniem było poświęcenie im swojej uwagi, pokazanie, że zależy mi na wysłuchaniu ich problemów i pokazaniu, że są ważne. Wokół siebie nie miały osób, które mogły ich wysłuchać w ten sposób. Bez oceniania.
Dla Basi była to ciężka praca pod względem psychicznym, inni wolontariusze mieli z kolei ciężką pracę fizyczną. Zdarzało im się np. chwytać za łopaty i odkopywać dobytek mieszkańców pogrzebany pod tonami ziemi po zejściu kolejnej lawiny błotnej.
Po skończeniu pracy przyszedł w końcu czas na miesięczną podróż po regionie. W ten sposób, jak wspomina Basia, "nieoczekiwanie" dostała się aż pod granicę z USA. Po drodze opiekowała się przez pewien czas jajami żółwi morskich, ale też przeżyła sztorm u wybrzeży Belize, podczas którego "już żegnała się z życiem".
– Pojechałam na wolontariat z ciekawości i chęci zrobienia czegoś, o czym będę długo pamiętać. No i się udało – podkreśla.
Co trzeba zrobić, żeby pojechać na tak egzotyczny wolontariat?
– Można śledzić np. stronę www.ngo.pl i czekać na pojawienie się odpowiedniego ogłoszenia bądź też wybrać się do najbliższej organizacji wysyłającej i dowiedzieć się, co ma w ofercie – tłumaczy Katarzyna Reyes-Czechowicz z klubu sportowego LKS Czarni Koziniec. To właśnie dzięki klubowi (współpracującemu z UE) Basia poleciała do Gwatemali.
Samo wysłanie CV do jakiejś organizacji nie oznacza oczywiście, że się wyjedzie. Jest jeszcze selekcja, podczas której organizatorzy chcą się przekonać, czy dana osoba da sobie radę na wolontariacie.
– Robię wszystko, aby uświadomić wolontariuszom, że taki wyjazd wiąże się z wieloma wyrzeczeniami – mówi Reyes-Czechowicz. – W końcu wyjazdy w tak egzotyczne miejsca to często szok kulturowy i zupełnie inne warunki życia.
Zdarza się, że nie wszyscy wytrzymują do końca pobytu. Bo w związku z tym, że na wolontariat można jechać tylko raz w życiu, uczestnicy bardzo rzadko wybierają najkrótsze opcje dwumiesięczne. Zwykle decydują się na wyjazdy półroczne lub roczne.
LKS Czarni Koziniec do tej pory wysłał na wolontariaty m.in. dziewięć osób do Ameryki Południowej i trzy do Afryki.
Jedną z nich jest Dominik Nocuń, 23-latek z Częstochowy. Dziesięć miesięcy był w Gwinei Bissau, państwa leżącego w zachodniej Afryce nad Oceanem Atlantyckim, od lat będącego w czołówce najbiedniejszych państw afrykańskich.<f>
Artykuł "Przygoda życia za pieniądze z UE " ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 06-09-2011Autor:
Ogłoszenia o pracę z całej Polski - niezawodna wyszukiwarka ofert pracy Kariera.pl. Z nami znajdziesz pracę!
Zobacz też: oferty pracy - Wrocław, psycholog - oferty pracy, tłumacz - oferty pracy, wolontariat - informacje, CV - informacje
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
