Krzyża nie trzeba się bać
Rzeczpospolita, 2011-10-17
i w przedszkolu
Czytaj także w Życiu Warszawy Online
Dużo jest krzyży w przestrzeni publicznej. Są na placach, w podwórkach, przy ulicy. Niektórzy twierdzą, że to już przesyt tego symbolu – mówi prof. Krzysztof Koseła, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Dodaje, że krzyż jest elementem, który wpisany jest już w panoramę miasta. – Ale sprawa krzyża przed Pałacem Prezydenckim była wykorzystana politycznie. A ten symbol nie ma to związku z polityką i nie powinno się go do tego wykorzystywać – dodaje prof.
Koseła.
Z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku przez pracowników UKSW wynika, że ok. 52 proc. mieszkańców stolicy opowiada się za obecnością krzyża w przedszkolach, szkołach i na wyższych uczelniach. Jeszcze większa akceptacja dla krzyża jest w szpitalach – sięga prawie 60 proc. – i domach opieki społecznej (57 proc.).
– Najmniej osób deklarowało akceptację dla obecności krzyża w Sejmie i urzędach. Przeciwko było ok. 17 – 19 proc. badanych – mówi ks. prof. Sławomir Zaręba z UKSW.
Wśród warszawiaków, którzy przeciwstawiali się obecności krzyża w przestrzeni publicznej, ponad 50 proc. stanowiły osoby deklarujące się jako niepraktykujące religii. 46 proc. z tej grupy deklarowało się jako osoby niewierzące albo obojętne religijnie, 25 proc. stanowili inteligenci z wykształceniem wyższym.
Socjologowie przyznają, że antyklerykalne i antyreligijne nastawienie widoczne jest głównie wśród ludzi młodych. Także obojętność w stosunku do obecności krzyża w przestrzeni publicznej deklarowało prawie 46 proc. osób w przedziale wiekowym 25 – 34 lata. Wśród emerytów odsetek ten wynosił tylko 25 proc.
Nie dziwi to politologa Bartłomieja Biskupa.
– Młodzi zawsze się buntują i trzeba to uszanować – mówi Biskup. I dodaje, że tak naprawdę za państwem całkowicie laickim opowiada się tylko niespełna 18 proc. warszawiaków.
Ale wielu z nich twierdzi, że krzyż w przestrzeni publicznej jest im obojętny. Częściej deklarują to mężczyźni, którzy stanowią 36 proc. (kobiety to
33 proc). Obojętność w stosunku do wieszania krzyża w urzędach publicznych zadeklarowało prawie 50 proc. warszawiaków z wykształceniem podstawowym i 32 proc. z wykształceniem średnim. W tej grupie tylko 11 proc. zadeklarowało się jako osoby głęboko wierzące, a 50 proc. określiło siebie jako osoby przywiązane do praktyk religijnych.
– Z badań wynika, że na jednym biegunie są osoby wierzące, praktykujące i te w wieku emerytalnym. Na drugim – młodzi warszawiacy, inteligencja i osoby indyferentne, niewierzące – mówi prof. Zaręba.
– Ale ponad 90 proc. warszawiaków w badaniach przyznaje się do religii rzymsko-katolickiej – mówi Biskup.
Socjologowie podkreślają też, że religijność nie skupia się tylko w Kościele, ale także jest obecna w przestrzeni publicznej.
– Dużo się ostatnio mówi o państwie świeckim. Ale pamiętajmy też o wolności przekonań i możliwości eksponowania symboli, do których jesteśmy przywiązani – mówi prof. Jerzy Regulski, szef Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. – Bo demokracja to możliwość wyrażania poglądów i religii. Trzeba to robić w mądry sposób. Nie trzeba się bać krzyża.
Prof. Koseła dodaje, że badania nie wskazują na rewolucję światopoglądową. Nawet dobry wynik Palikota w stolicy nie jest, jego zdaniem, zaskoczeniem. – Tak jest w dużych, liberalnych miastach – mówi prof. Koseła.
Największą liczbę zwolenników krzyża w salach czy na korytarzach różnych instytucji mają podopieczni i ich opiekunowie z domów opieki społecznej. Prawie co drugi nasz respondent stwierdził, że w tych placówkach powinny wisieć symbole religijne. Wynika to chyba z historycznego postrzegania Kościoła. W przeszłości to właśnie Kościół, a przede wszystkim zakony zakładały szpitale, zajmowały się więźniami i w ochronkach osieroconymi dziećmi. I dalej Kościół tak jest postrzegany, trochę jak organizacja charytatywna. Ponad 50 proc. respondentów chciało też zawiesić religijne symbole w przedszkolu i na uczelni. To dowód na to, że krzyż spełnia także funkcje integracyjne i edukacyjne. Z badań wynika też, że ludzie boją się wkraczania tzw. sacrum do ich życia prywatnego i państwowego. Aż 18 proc. badanych mieszkańców Warszawy przyznało, że są przeciw wieszaniu krzyża w przestrzeni publicznej. Ale z kolei 45 proc. mieszkańców Warszawy jest nastawionych pozytywnie do religijnych symboli w szkole, przychodni czy w urzędzie. A więc poglądy na wieszanie symboli religijnych są podzielone, co jest charakterystyczne dla dużych miast i aglomeracji, gdzie jest różnorodność postaw. Z naszych badań socjologicznych wynika też, że współcześnie Kościół jest postrzegany przede wszystkim jako instytucja pracująca na rzecz drugiego człowieka. Ludzie mówią, że na tym polega dziś Chrystusowe przesłanie Kościoła.
Artykuł "Krzyża nie trzeba się bać" ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 17-10-2011Autor:
Wzory listów motywacyjnych i CV
Zobacz też: polityk - oferty pracy
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
