Łaszek: Zachęcić Polaków do pracy
Rzeczpospolita, 2011-12-13
Polska, aby szybko i stabilnie się rozwijać, potrzebuje reform, które uzdrowią finanse publiczne, jednocześnie sprawiając, że więcej Polaków zacznie pracować. W trzecim kwartale bieżącego roku pracowało prawie 16,3 mln Polaków – najwięcej od 20 lat. Jest to powód do zadowolenia, trzeba jednak pamiętać, że pomimo poprawy w Polsce wciąż pracuje relatywnie mało osób. O ile średnio w krajach UE pracuje ok. 65 proc. osób w wieku 15 – 64 lat, o tyle w Polsce jest to ciągle poniżej 60 proc.
Niski odsetek pracujących osób oznacza, że ci, którzy pracują, muszą płacić wyższe podatki.
Gdyby odsetek osób pracujących w Polsce był na poziomie średniej europejskiej, to na utrzymanie państwa (m.in. policji, sądów, dróg) składałoby się nie 16,3 mln pracujących osób, ale 17,7 mln. Poza tym to z podatków osób pracujących wypłacane są wszystkie świadczenia (np. renty, emerytury, zasiłki) dla osób niepracujących.
Można więc powiedzieć, że z każdych pięciu Polaków w wieku 15 – 64 lata tylko trzech pracuje i płaci podatki na rzeczy wspólne, z których korzystają wszyscy. Ponadto z ich pieniędzy finansowane są też świadczenia (zasiłki, renty, emerytury) dla dwóch pozostałych, niepracujących osób.
Więcej Polaków pracowałoby, gdyby obniżyć podatki, ale aby to zrobić odpowiedzialnie, trzeba najpierw obniżyć wydatki i zatrzymać narastanie długu publicznego. Nie wystarczy zwolnić kilkudziesięciu tysięcy urzędników – choć w Polsce w ostatnich latach przybyło ich zbyt wielu, wydatki na administrację stanowią mniej niż 10 proc. całkowitych wydatków publicznych. Znaczących oszczędności należy szukać w redukcji kosztów świadczeń socjalnych, które zniechęcają do pracy, a w efekcie prowadzą do niskiej stopy zatrudnienia i zwiększają poziom wydatków publicznych ogółem. Największe wyzwanie dla polityki gospodarczej to likwidacja kosztownych przywilejów emerytalnych, z których wciąż korzystają m.in. policjanci, żołnierze i rolnicy.
Dla uzdrowienia polskich finansów publicznych szczególnie istotne jest podniesienie wieku emerytalnego. Polacy żyją coraz dłużej, z czego należy się cieszyć. Bez podniesienia wieku emerytalnego jednak oznacza to także, że coraz krótszą część życia poświęcają na pracę, a dłuższą żyją na emeryturze (na którą płacą pracujący). Jak zauważają Maciej Bukowski i Piotr Lewandowski z IBS, o ile w 1992 roku na emeryturze statystyczna Polka spędzała 21 proc. swojego życia, a Polak 8 proc., to bez podniesienia wieku emerytalnego wartość ta w 2030 roku wyniesie aż 32 proc. dla kobiet i 21 proc. dla mężczyzn. Dlatego pozytywnie należy ocenić zapowiedziane przez premiera w exposé podnoszenie wieku emerytalnego. Niestety jednak proponowane tempo w przypadku kobiet jest zdecydowanie zbyt wolne i nie zatrzyma na rynku pracy kobiet urodzonych w czasie powojennego boomu demograficznego. Warto w tym miejscu odnieść się do zgłaszanych przez przeciwników podnoszenia wieku emerytalnego obaw o wpływ takich działań na bezrobocie wśród osób starszych – doświadczenia międzynarodowe pokazują, że wyższy wiek emerytalny nie prowadzi do wzrostu bezrobocia.
Nie można zapominać także o przywilejach innych grup zawodowych, takich jak np. nauczyciele, których tygodniowy czas pracy należy do najkrótszych w całej Europie. Innym źródłem oszczędności może być też lepsze adresowanie transferów publicznych, których znaczna część trafia do osób o względnie wysokich dochodach, niepotrzebujących pomocy.
Istotnych zmian należy także dokonać w strukturze systemu podatkowego. Wysokie podatki sprawiają, że podejmowanie produktywnych działań jest mało atrakcyjne. Im wyższe jest opodatkowanie dochodów uzyskiwanych z pracy (PIT i obowiązkowe "składki"), tym ludzie mniej pracują – bo po co się więcej męczyć, skoro i tak znaczna część dodatkowych pieniędzy trafi do fiskusa, a nie do ich kieszeni?
Im wyższe jest opodatkowanie zysków przedsiębiorstw, tym silniej ograniczają one inwestycje. Po pierwsze, trudniej jest wtedy zebrać im wystarczające pieniądze na inwestycje, a po drugie, po co inwestować, skoro znaczna część dodatkowych zysków i tak trafi do fiskusa, a nie do inwestora? Jeśli rośnie opodatkowanie konsumpcji (VAT, akcyza), to ludzie mniej kupują, bo towary są droższe. W długim okresie o tym, czy państwo się rozwija czy nie, decyduje nie to, ile ludzie kupują, a właśnie ile ludzie pracują i ile przedsiębiorstwa inwestują (co jest też ściśle związane z postępem technicznym, który przejawia się np. w nowych maszynach). Dlatego by Polska szybciej się rozwijała, należy koncentrować się na redukcji podatków bezpośrednich, tj. PIT, CIT i składek ubezpieczenia społecznego, czemu może towarzyszyć podwyżka podatku VAT.
Artykuł "Łaszek: Zachęcić Polaków do pracy" ukazał się w Rzeczpopolitej dnia: 12-12-2011Autor:
Sprawdź, czy posiadasz zdolności kierownicze. Rozwiąż psychotest i dowiedz się, jak pokierować swoją przyszłością.
Zobacz też: demograf - oferty pracy, ekonomista - oferty pracy, mim - oferty pracy, nauczyciel - oferty pracy, polityk - oferty pracy, urzędnik - oferty pracy, żołnierz - oferty pracy, Dobrze płatne zawody
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...

Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
