Jak znęcać się nad pracownikiem. Poradnik dla szefów.
kariera.pl, 2008-02-29
Niektórych pracowników nie da się normalnie zwolnić, trzeba im pomóc w podjęciu decyzji. Oto poradnik, jak pozbyć się niechcianego pracownika a przy okazji mieć w tym trochę zabawy.
Szefie - pamiętaj - to TY jesteś panem sytuacji. Nawet jeśli polskie prawo nie pozwala ci wywalić pracownika na bruk kiedy tylko chcesz a sam nie umiesz nauczyć go dobrze pracować stosuj się do naszych rad.
Ujarzmiaj na każdym kroku.
Niech pracownik wie, kto jest szefem a kto nikim. Gnęb, drzyj się, czepiaj każdej drobnostki. Najlepiej machaj przy tym łapami i rób się czerwony. A jak zatrudniony będzie się rzucał, to każ mu robić, coś co nie należy do jego obowiązków.
Uśmiechaj się lekceważąco i pogardliwie.
Pokaż swoją władzę. Jesteś przecież kimś BARDZO WAŻNYM.
Wytykaj błędy i słabości. Najlepiej przy innych współpracownikach. Niech wszyscy czują respekt. Nie tylko ofiara.
Unikaj pracownika.
Nie wzywaj na rozmowy, nawet jeśli macie spotkanie całego działu. Nie podejmuj rozmów merytorycznych. Jeśli twój pracownik ma podwładnego - koniecznie dyskutuj o sprawach firmy z jego współpracownikiem. Pokażesz w ten sposób swój lekceważący stosunek. Ignoruj na każdym kroku. Możesz czasami zapomnieć podać mu ręki, albo też nie odpowiedzieć "dzień dobry" na przywitanie. Nie zaszkodzi.
Naruszaj prywatność pracownika.
Przeszukuj jego papiery, zobacz co trzyma w biurku. Pytaj się innych o jego osobę. Wypytuj o jego sprawy prywatne. Najlepiej ironicznie komentuj. Musi stale czuć twój oddech na ramieniu.
Wyrabiaj przez pracę.
Daj pracownikowi dwa razy więcej pracy niż normalnie. Niech się nauczy dobrej, ciężkiej roboty.
W końcu nie płacisz mu za siedzenie i czytanie gazety.
W ostateczności.
Możesz też stosować ekstremalne metody, ale wtedy uważaj, żeby cię nie złapali. Molestuj, kłam, oczerniaj za plecami. Tylko ostrożnie, bo jeszcze cię nagra, albo sfilmuje.
Jeśli zastosujesz się do naszych rad masz 100% gwarancji, że pracownik odejdzie sam z pracy. Nie będziesz się musiał martwić o sąd pracy, czy jakieś tam głupoty. I co z tego, że za gnębienie w pracy i łamanie prawa pracy grozi ci 200 tyś zł? Kto ci to udowodni? Pamiętaj - albo się ciebie będą bali, albo będą się z ciebie śmiali.
Ale uważaj! Bo pracownicy to sprytne bestie - mogą się burzyć.
Jak zaczynasz swoje szykany sprytny pracownik może:
Trzeba uważać, żeby nie wpaść przez takie działanie w pułapkę własnej niekompetencji. Może się okazać, że pracownik nie wykonał jakiegoś powierzonego zadania przez nas i nasze ignorowanie.
Dobrze, jeśli na nasze działania pracownik zareaguje emocjonalnie i wybuchowo, ale ciężko sobie poradzić z ludźmi, którzy są stanowczy i krok po kroku zdecydowanie i konsekwentnie wymagają realizacji zadań i normalnych relacji pracownik- pracodawca.
No i na koniec najgorsze - jak pracownik zaczyna do ciebie wyciągać rękę.
Jest uśmiechnięty, zdecydowany, asertywny.
Mimo wszystkich twoich działań widzisz, że cię szanuje jako szefa, nie reaguje impulsywnie, nie kumuluje w sobie złości, żeby wybuchnąć. Czym więcej dajesz mu pracy, tym więcej wkłada wysiłku.
Jeszcze z takim nastawieniem znajdzie sobie lepszą pracę! To może być prawdziwy szok.
Zobacz dyskusję na forum na ten temat.
Wzory listów motywacyjnych i CV
Szefie - pamiętaj - to TY jesteś panem sytuacji. Nawet jeśli polskie prawo nie pozwala ci wywalić pracownika na bruk kiedy tylko chcesz a sam nie umiesz nauczyć go dobrze pracować stosuj się do naszych rad.
Ujarzmiaj na każdym kroku.
Niech pracownik wie, kto jest szefem a kto nikim. Gnęb, drzyj się, czepiaj każdej drobnostki. Najlepiej machaj przy tym łapami i rób się czerwony. A jak zatrudniony będzie się rzucał, to każ mu robić, coś co nie należy do jego obowiązków.
Uśmiechaj się lekceważąco i pogardliwie.
Pokaż swoją władzę. Jesteś przecież kimś BARDZO WAŻNYM.
Wytykaj błędy i słabości. Najlepiej przy innych współpracownikach. Niech wszyscy czują respekt. Nie tylko ofiara.
Unikaj pracownika.
Nie wzywaj na rozmowy, nawet jeśli macie spotkanie całego działu. Nie podejmuj rozmów merytorycznych. Jeśli twój pracownik ma podwładnego - koniecznie dyskutuj o sprawach firmy z jego współpracownikiem. Pokażesz w ten sposób swój lekceważący stosunek. Ignoruj na każdym kroku. Możesz czasami zapomnieć podać mu ręki, albo też nie odpowiedzieć "dzień dobry" na przywitanie. Nie zaszkodzi.
Naruszaj prywatność pracownika.
Przeszukuj jego papiery, zobacz co trzyma w biurku. Pytaj się innych o jego osobę. Wypytuj o jego sprawy prywatne. Najlepiej ironicznie komentuj. Musi stale czuć twój oddech na ramieniu.
Wyrabiaj przez pracę.
Daj pracownikowi dwa razy więcej pracy niż normalnie. Niech się nauczy dobrej, ciężkiej roboty.
W końcu nie płacisz mu za siedzenie i czytanie gazety.
W ostateczności.
Możesz też stosować ekstremalne metody, ale wtedy uważaj, żeby cię nie złapali. Molestuj, kłam, oczerniaj za plecami. Tylko ostrożnie, bo jeszcze cię nagra, albo sfilmuje.
Jeśli zastosujesz się do naszych rad masz 100% gwarancji, że pracownik odejdzie sam z pracy. Nie będziesz się musiał martwić o sąd pracy, czy jakieś tam głupoty. I co z tego, że za gnębienie w pracy i łamanie prawa pracy grozi ci 200 tyś zł? Kto ci to udowodni? Pamiętaj - albo się ciebie będą bali, albo będą się z ciebie śmiali.
Ale uważaj! Bo pracownicy to sprytne bestie - mogą się burzyć.
Jak zaczynasz swoje szykany sprytny pracownik może:
- bezpośrednio spytać się ciebie o co chodzi i próbować konkretnie wyjaśnić sprawę, a przecież tobie nie chodzi o konkrety,
- w wyraźny, ale spokojny sposób wypowiedzieć swoje myśli, że czuje stałe obniżanie swojego autorytetu, najgorszy jest ten spokój w jaki to robi, przecież tobie chodzi o wytrącenie go z równowagi,
- oddziela swoje zadania w pracy od swojej osoby, stwierdzania typu: "wiem, że źle wykonałem zadanie, zrobię wszystko co mogę , żeby je poprawić, ale czuję się urażony, gdy się mnie obraża" doprowadzają przecież do szału,
- reaguje zdecydowaniem i stanowczością, ciężko sobie poradzić jak najpierw prosi o spotkanie, potem mówi, że mu zależy na pomocy w bieżących sprawach, w końcu nie zaczyna pracy albo bierze urlop, a wszystko spokojnie i bez zbytnich emocji.
- w wyraźny, ale spokojny sposób wypowiedzieć swoje myśli, że czuje stałe obniżanie swojego autorytetu, najgorszy jest ten spokój w jaki to robi, przecież tobie chodzi o wytrącenie go z równowagi,
- oddziela swoje zadania w pracy od swojej osoby, stwierdzania typu: "wiem, że źle wykonałem zadanie, zrobię wszystko co mogę , żeby je poprawić, ale czuję się urażony, gdy się mnie obraża" doprowadzają przecież do szału,
- reaguje zdecydowaniem i stanowczością, ciężko sobie poradzić jak najpierw prosi o spotkanie, potem mówi, że mu zależy na pomocy w bieżących sprawach, w końcu nie zaczyna pracy albo bierze urlop, a wszystko spokojnie i bez zbytnich emocji.
Trzeba uważać, żeby nie wpaść przez takie działanie w pułapkę własnej niekompetencji. Może się okazać, że pracownik nie wykonał jakiegoś powierzonego zadania przez nas i nasze ignorowanie.
Dobrze, jeśli na nasze działania pracownik zareaguje emocjonalnie i wybuchowo, ale ciężko sobie poradzić z ludźmi, którzy są stanowczy i krok po kroku zdecydowanie i konsekwentnie wymagają realizacji zadań i normalnych relacji pracownik- pracodawca.
Atakujesz jego prywatność a on uprzejmie prosi o nieruszanie jego rzeczy, spokojnie odpowiada, że osobiste pytania są krępujące i prosi o nieporuszanie prywatnych kwestii,
Jeszcze gorzej będzie jeśli pracownik postanowi z tobą ustalić granice prywatności i na twoje stwierdzenie, że jesteś u siebie i możesz szukać gdzie ci się podoba odpowiada, że się zgadza i rozumie.
Izolujesz pracownika a on aktywnie uczestniczy w życiu firmy, rozmawia z innymi, nie daje się zepchnąć na dalszy plan, a wszystko to z uśmiechem, serdecznością, wydaje się wręcz, że twoje działania wpływają na niego mobilizująco.
Pracownik zupełnie ignoruje twoje docinki i agresję, masz wrażenie, że nie wywiera to na nim absolutnie żadnego wpływu,
Mimo twoich działań pracownik zachowuje się dziwnie:
- jak go obciążasz pracą - mobilizuje się i bierze mocno do powierzonych zadań, robi wszystko żeby podołać, na przekór wszystkiemu,
- walczy i ma sojuszników w firmie, ma silną pozycję i otwarcie nie daję się zepchnąć na dalszy plan
- walczy i ma sojuszników w firmie, ma silną pozycję i otwarcie nie daję się zepchnąć na dalszy plan
No i na koniec najgorsze - jak pracownik zaczyna do ciebie wyciągać rękę.
Jest uśmiechnięty, zdecydowany, asertywny.
Mimo wszystkich twoich działań widzisz, że cię szanuje jako szefa, nie reaguje impulsywnie, nie kumuluje w sobie złości, żeby wybuchnąć. Czym więcej dajesz mu pracy, tym więcej wkłada wysiłku.
Jeszcze z takim nastawieniem znajdzie sobie lepszą pracę! To może być prawdziwy szok.
Zobacz dyskusję na forum na ten temat.
Wzory listów motywacyjnych i CV
drukuj
poleć znajomemu artykuł "Jak znęcać się nad pracownikiem. Poradnik dla szefów. "
blip
twitter
w
Czytaj też pozostałe porady i wiadomości z rynku pracy
Szukaj
-
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej
Zobacz pozostałe wideo poradniki dotyczące rozmowy kwalifikacyjnej: Jak opowiedzieć o przebiegu kariery zawodowej, by dostać pracę?Jak pokazać właściwą motywację do pracy podczas rozmowy kwalifikacyjnej?Jak…
- Pozostałe filmy wideo
- Jak szukać pracy? więcej
- Wredny klient więcej
- Zasady podawania dłoni więcej
- więcej
Poradniki
Rekrutacja
Stworzyć CV po angielsku to już nie taka wielka sztuka. Ale jak ubiegać się o pracę w języku japońskim, chińskim, tureck...
Zawody
W wielu dziedzinach kobiety osiągają znacznie większe sukcesy od mężczyzn. W ślad za sukcesami idą również czasem większ...


Dodaj uczelnię i kierunki
Dodaj CV
