cookies
Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
OK

Będą wyższe składki ZUS, bo zniknie 30-krotność

Znika 30-krotność - będą wyższe składki ZUS.

Ci, którzy dzisiaj zarabiają około 10,6 tys. zł miesięcznie, czyli powyżej 2,5-krotności średniej krajowej, nie płacą już składek emerytalno-rentowych od całości wynagrodzenia. Gwarantuje to ustalony na rok limit zarobków, od którego nie odprowadza się tych danin do ZUS. Tak będzie tylko do końca grudnia.

Od przyszłego roku menedżerowie, kierownicy czy lepiej uposażeni pracownicy będą już musieli zapłacić składki od całości swoich zarobków. Tym samym znika tzw. 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na rok kalendarzowy.

Duże pieniądze

To granica łącznych zarobków w roku (np. z umowy o pracę czy umowy zlecenia), od których dotychczas nie regulowało się składek emerytalno-rentowych. Na 2017 r. limit ustalono na poziomie 127 890 zł. Ten, kto pracował w kilku zakładach, musiał zawiadomić wszystkich pracodawców o przekroczeniu kwoty rocznej podstawy wymiaru składek. 

Sejm uchwalił projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który znosi taki limit rocznych wynagrodzeń. Oznacza to objęcie składkami pełnej pensji jako podstawy wymiaru i dotknie to ok. 350 tys. osób.

Według Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które przygotowało projekt ustawy, dzięki zniesieniu górnego limitu składek w 2018 r. budżet zyska 5,4 mld zł.

Wbrew ostrzeżeniom

Po przedstawieniu tej propozycji organizacje pracodawców oraz ekonomiści alarmowali, że zniesienie 30-krotności podniesie koszty zatrudnienia dla firm o ponad 1 mld zł rocznie w najbliższych 10 latach. Wraz z odpływem pracowników spowodowanym obniżką wieku emerytalnego i zmianami demograficznymi pogorszy to w nieodległej przyszłości sytuację gospodarczą kraju. Z nieoficjalnej informacji wynikało, że rząd rozważał wycofanie się z tej zmiany. Ostatecznie jednak parlament uchwalił ustawę.

Na tej regulacji skorzysta deficytowy Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Według szacunków resortu pracy otrzyma on przeciętnie dodatkowo 7,3 mld zł rocznie w ciągu 10 lat. Z drugiej strony spadną dochody z PIT o ok. 1,6 mld rocznie, bo obniży się podstawa opodatkowania z tytułu wyższych składek emerytalnych i rentowych.

 


Sprawdź aktualne profile najlepszych polskich pracodawców

Zapisz się do naszego newslettera i jako pierwszy uzyskaj dostęp do pełnej wersji Kariera.pl