cookies
Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
OK

Pracoholizm wcale nie musi być szkodliwy?

Czy pracoholizm na pewno jest szkodliwy?

Pracoholizm od dawna traktowany jest tak samo jak inne szkodliwe nałogi. Czy jednak na pewno jest to uzasadnione podejście? Pojawiły się dane, które świadczą o tym, że uzależnienie od pracy nie musi wcale być takie złe.

Naukowcy badający pracoholików nieraz wykazywali, iż psychiczne uzależnienie od pracy może skończyć się nie tylko wypaleniem zawodowym, ale także depresją, cukrzycą i poważnymi chorobami serca – z przepracowania i bezsenności.

 

Najnowsze badanie Beedie School of Business kanadyjskiego Simon Fraser University's przeprowadzone we współpracy z badaczami z Uniwersytetu Pensylwanii i Uniwersytetu Karoliny Północnej w Charlotte może jednak dodać otuchy pracoholikom.

Dowodzi bowiem, że pracoholizm nie zawsze jest szkodliwy dla zdrowia. Jego negatywnych skutków unikają ci, którzy kochają swoją pracę. – Kluczem jest tutaj zaangażowanie pracownika – wyjaśnia psycholog Lieke ten Brummelhuis, szefowa zespołu badawczego. Zwraca uwagę na różnicę między ludźmi, którym trudno oderwać się od pracy, gdyż pochłaniają ich kolejne wyzwania, a pracoholikami, których uzależnienie wynika z obaw o utratę pracy czy wygórowanych ambicji.

Ci pierwsi wcale nie muszą ryzykować zdrowia pomimo długich godzin pracy i braku czasu na inne zajęcia. Dowiodło tego badanie prawie 1,3 tys. pracowników jednej z międzynarodowej firm doradczych, gdzie normą są liczne nadgodziny. Okazało się, że nie muszą się one wiązać z dolegliwościami fizjologicznymi i psychicznymi, jak np. problemy żołądkowe, bezsenność czy podwyższone ciśnienie. Takie symptomy stwierdzono u osób, które pracowały dużo, ale bez pasji.

Z kolei pracoholicy wykazujący się ponadprzeciętnym zaangażowaniem w swe obowiązki nie mieli objawów wskazujących na zagrożenie dla zdrowia. Byli nawet w lepszej kondycji niż ich nieprzepracowujący się i niezbyt zaangażowani koledzy. Wszystkim, którzy stwierdzą u siebie oznaki pracoholizmu, Lieke ten Brummelhuis radzi, by zastanowili się, dlaczego tak dużo pracują. Jeśli wynika to z pasji do wykonywanej pracy, nie ma większych powodów do obaw.

O ile postarają się zadbać o w miarę zdrowy tryb życia, unikając np. długich godzin nieprzerwanego siedzenia przy biurku. Naukowcy od dłuższego czasu przypominają, że siedzący tryb życia jest tak samo szkodliwy jak palenie papierosów.

 


Sprawdź aktualne profile najlepszych polskich pracodawców

Źródło: rp.pl


Zapisz się do naszego newslettera i jako pierwszy uzyskaj dostęp do pełnej wersji Kariera.pl