cookies
Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
OK

Święty Mikołaj z Ukrainy

Praca sezonowa w okresie Świąt juz sie rozpoczęła.

Firmy, które chcą w pełni wykorzystać gwiazdkową hossę, już w zasadzie zapewniły sobie pracowników na ostatnie tygodnie roku. Zabiegając o pracowników na świąteczny sezon firmy kuszą stawkami wyższymi nawet o 30-40 proc. niż przed rokiem. Częściej zatrudniają też Ukraińców

- Sezon świąteczny to dla nas najważniejszy okres i w zasadzie przygotowujemy się do niego przez cały rok - twierdzi Marzena Więckowska, menedżer ds. korporacyjnych Amazon na Europę Środkowo-Wschodnią. Świąteczną rekrutację firma zakończy w tym tygodniu.- Jesteśmy bardzo zadowoleni z jej przebiegu; wiemy że zrekrutujemy komplet pracowników- dodaje Więckowska.

Amazon, który jesienią br. zakończyła budowę kolejnych centrów logistycznych w Polsce (w Sosnowcu i pod Szczecinem) wystartował ze świąteczną kampanią rekrutacyjną w październiku. Ogłosił wtedy, że w tym roku zatrudni 10 tys. pracowników sezonowych (stałych pracowników ma 9 tys.), którzy w ciągu dwóch miesięcy pracy w szczycie sezonu mogą zarobić nawet ponad 8 500 złotych brutto.

Zdalni pomocnicy Mikołaja

Rosnące problemy ze znalezieniem pracowników (w niedawnym badaniu BCC deklarowało je niemal 90 proc. pracodawców) sprawiły, że rekrutacje na gwiazdkowo-noworoczny sezon 2017 wiele firm i agencji zatrudnienia zaczęło wyjątkowo wcześnie. Tym bardziej, że w części branż zapotrzebowanie na sezonowe ręce do pracy jest wyraźnie większe niż przed rokiem. - Pierwsze rekrutacje pod okres świąteczny zaczynały się już w sierpniu, gdy byli poszukiwani pracownicy do sektora produkcyjnego- twierdzi Andrzej Kubisiak, dyrektor Zespołu Analiz w agencji zatrudnienia Work Service.

- Przedsiębiorcy, którzy planowali sezonowe zwiększenie zatrudnienia w okresie od listopada do grudnia, zaczynali przygotowania już we wrześniu- informuje Tomasz Owsianko, menedżer w Randstad Polska. W tej grupie były m.in. firmy logistyczne i sklepy internetowe szykujące się do gorączki świątecznych zakupów w sieci (według badań Deloitte, e-handel zgarnie w tym roku 42 proc. gwiazdkowych wydatków Polaków). W rezultacie - jak szacują agencje zatrudnienia - branża logistyczna (w tym zwłaszcza firmy kurierskie ) zwiększy w tym roku sezonowe zatrudnienie o ok. 15-20 proc w porównaniu ze świętami 2016 r, chociaż automatyzujący swoje centra logistyczne Amazon potrzebuje teraz o ok. 2 tys. pracowników sezonowych mniej niż przed rokiem (co jest także efektem zwiększenia liczby stałych pracowników).

Oferta dla śnieżynki

- Powstają nowe centra dystrybucyjne. Polska staje się coraz częściej miejscem operacji firm globalnych a to przekłada się na ilość zatrudnianych osób. Mamy klientów, którzy rekrutują ich o 20-30 proc. więcej niż przed rokiem- twierdzi Agnieszka Skuza, dyrektor sprzedaży w agencji zatrudnienia Adecco Poland.).

- Rekrutacje trwają cały czas, zakładamy, że potrzebujemy ok. 1000 dodatkowych pracowników sezonowych, ale będziemy prowadzić rekrutacje w zależności od bieżących potrzeb w poszczególnych miejscach- wyjaśnia Justyna Siwek, rzeczniczka Poczty Polskiej dodając, że najwięcej stanowisk do obsadzenia PP ma w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Pod hasłem „Pomóż Poczcie dostarczyć prezenty na Święta" spółka szuka m.in. kierowców i pracowników sortowni oraz listonoszy i pracowników do obsługi klienta w placówkach pocztowych. Oferuje stawki od 14 do 22 złotych na godzinę w zależności od rodzaju stanowiska i regionu. To średnio o 4 zł/godz. więcej niż przed rokiem.

Paulina Rezmer z portalu rekrutacyjnego OLX Praca twierdzi, że największy ruch w ofertach widać teraz w kategoriach kierowca/kurier, magazynier oraz hotelarstwo. Przybywa też propozycji pracy w charakterze elfów, śnieżynek, Mikołajów i Mikołajowych(do 100 zł za godzinę pracy), i to już od końca października.

Ukraińcy w nadgodzinach

Wzrost stawek to w połączeniu z wcześniejszym rozpoczęciem sezonowych rekrutacji skuteczny sposób na konkurencję o sezonowych pracowników, wśród których będzie w tym roku więcej Ukraińców. W rezultacie – jak ocenia Krzysztof Inglot z Personnel Service- w tym roku liczba oświadczeń o zamiarze zatrudnienia Ukraińców powinna przekroczyć 2 mln, (o ponad 52 proc. więcej niż w 2016 r.). – Ukraińcy odpowiadają głównie za działania na zapleczu wielkiej machiny świątecznej, a więc w magazynach, logistyce czy produkcji, ale osoby dobrze znające język i dłużej mieszkające w naszym kraju, podejmują również pracę w handlu czy promocji przy bezpośredniej obsłudze klientów – wyjaśnia Andrzej Kubisiak z Work Service.

Jak zaznacza Tomasz Owsianko z Randstad, Ukraińcy chętnie wykorzystują ten okres wzmożonego zapotrzebowania na pracowników sezonowych, licząc chociażby na nadgodziny(niezbyt mile widziane przed świętami przez Polaków). Sprzyja im też kalendarz –prawosławne Boże Narodzenie przypada na 7 stycznia. A do pracy zachęcają lepsze sezonowe płace.

-Niemal każdy z naszych klientów podniósł stawki względem ubiegłego roku – średnio o 10-12 proc.- twierdzi Agnieszka Skuza z Adecco Poland. Jak ocenia menedżer z Randstad, przeciętne stawki dla sezonowych pracowników magazynów są teraz o ok. 15-20 proc. niż przed rokiem a pracownicy obsługi klienta detalicznego mogą zarobić o. 20-25 proc. więcej.

Dawne maksimum to dzisiaj minimum

- Rekordowo niskie bezrobocie i rosnące trudności rekrutacyjne nawet do bieżących projektów sprawiły, że w tym roku stawki zaczynają się od poziomów, które jeszcze dwa lata temu stanowiły pułap widełek płacowych- twierdzi Andrzej Kubisiak z Work Service zaznaczając, że praktycznie nie ma ofert sezonowych prac za minimalną stawkę godzinową (13 zł brutto). Na przykład średnie stawki w handlu detalicznym to 15,5 zł brutto na godzinę- czyli blisko zeszłorocznego maksimum.

Tradycyjnie najwięcej (nawet 21-22 zł za godzinę) zarabiają w świątecznym sezonie hostessy przebrane za śnieżynki, elfy czy mikołajki. Tomasz Owsianko zwraca uwagę, że chcąc uniknąć sytuacji, gdy pracownicy sezonowi będą lepiej wynagradzani od stałej obsady, pracodawcy często sięgają po dodatkowe świadczenia, które zmotywują do pracy obie grupy -tym bony towarowe, zniżki do sklepów - dotychczas kierowane z zasady tylko do stałych pracowników.


Sprawdź aktualne profile najlepszych polskich pracodawców

Źródło: rp.pl


Zapisz się do naszego newslettera i jako pierwszy uzyskaj dostęp do pełnej wersji Kariera.pl